Brak efektów

Sytuacja z obrazka – zacząłeś pracować nad utratą zbędnych kilogramów. Zmieniłeś sposób odżywania, dzięki czemu na Twój talerze trafiają zdrowe produkty. Zacząłeś więcej się ruszać, biegać, jeździć na rowerze. Kupiłeś wagę kuchenną, aby móc jak najdokładniej liczyć spożywane kalorie i nie przekraczać wyznaczonej sobie puli. Krótko mówiąc – działasz w dobrym kierunku. Mija tydzień, może dwa. Wchodzisz na wagę, a tu zonk. Waga ani drgnęła. Mało tego, przytyłeś! Co teraz?

-To wszystko jest bez sensu. Nigdy nie schudnę, nie ma co marnować czasu.

Dobrze wiem, że taki brak efektów potrafi być demotywujący. Wiele razy tak miałem, czasem skutecznie mnie to zniechęcało.
Tylko… jest pewna istotna sprawa. Waga tego nie pokazała, ale mogę się założyć, że jeśli trzymałeś się założeń – schudłeś!

-To dlaczego waga tego nie pokazuje?

Jest parę możliwości takiego stanu rzeczy:

Układ pokarmowy nie jest pusty

Długość układu pokarmowego człowieka wynosi od 4 do 6 metrów. To wystarczająco dużo, żeby zapodziało się w nim trochę (s)trawionego pokarmu. Jeśli doliczyć do tego zawartość pęcherza, może to być nawet 2kg, które tylko czekają, żeby opuścić pokład i pokazać prawdziwe efekty Twojej pracy.
Bardziej prawdopodobne wytłumaczenie problemu to:

Retencja wody

Brzmi strasznie, nie? O co chodzi?
Retencja polega na gromadzeniu się w naszym organizmie nadmiarowej ilości wody. Jak wiadomo, woda waży, więc zagadka wydaje się być rozwiązana.
Nie do końca. Wypadałoby powiedzieć, dlaczego powstaje ta retencja i jak sobie z nią radzić.
Powodów może być kilka (np. zdrowie) jednak skupmy się bardziej na tych związanych bardziej z procesem odchudzania.
Organizm gromadzi wodę, kiedy uznaje, że dostarczamy mu jej za mało. Wchodzi wtedy w tryb oszczędzania wody i zachowuje ją sobie na czarną godzinę. Wystarczy, że wprowadzimy do naszego życia trochę więcej ruchu i zaczniemy szybciej ją tracić, np z potem. Jeśli nie uzupełniamy jej na bieżąco, może dość do deficytu, a wtedy nasze ciało zacznie działać zapobiegawczo. Jak z tym walczyć? Paradoksalnie wystarczy dostarczać więcej wody! Organizm przestanie gromadzić ją na zapas, a nasza waga spadnie i w końcu zobaczymy efekty naszej ciężkiej pracy.

Nie ma więc co się załamywać i zaprzestawać po pierwszym napotkanym problemie. Pamiętajmy, że dostarczanie do naszego organizmy wody jest bardzo ważne i po prostu róbmy to. 3 litry wody dziennie, a nie tylko ograniczymy potencjalną retencję wody, ale również poprawimy ogólne funkcjonowanie naszego ciała 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *